
20.05.2026 środa g. 17:00
20 maja (środa) o godz. 17:00 zapraszamy do Galerii Foyer na otwarcie wystawy – wstęp wolny.
Wystawa czynna do 12 czerwca od poniedziałku do piątku w godz. 8:00-18:00 oraz w trakcie trwania wydarzeń – wstęp wolny.
Zofia Opowicz (ur. 2001, Szczecin) jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Szczecinie oraz Akademii Sztuki w Szczecinie, gdzie uzyskała dyplom licencjacki na kierunku malarstwo i praktyki kuratorskie. Obecnie kontynuuje studia na poziomie magisterskim, pracując nad wystawą dyplomową.
Brała udział w wystawach zbiorowych, m.in. Skala Dziwności w Galerii Władysława Hasiora w Zakopanem (Noc Muzeów, 2022) oraz 100th Anniversary of the Death of Maximilian Bohl w Neuköllner Salon e.V w Berlinie (2023).
Jest autorką dwóch wystaw indywidualnych: Istota (Hala Odra, Szczecin, 2024) oraz Kompost pamięci (Studio Pogodno, Szczecin, 2025).
„Ciało, morze, muszla” koncentruje się na relacji pomiędzy cielesnością, przestrzenią i symbolem. Punktem wyjścia jest kobiece ciało, które zostało ukazane w sposób anonimowy i bezosobowy. To ciało zaczyna być formą, z którą można się utożsamić. Jest obecnością. Ilustracyjna figuratywność połączona z dekoracyjnością staje się językiem, który spaja obrazy. Forma nie służy budowaniu dystansu, pewnemu odsunięciu ciała od spojrzenia, które je uprzedmiotawia. Sylwetka zostaje potraktowana jak naczynie, jak struktura, jak przestrzeń do doświadczania.
Morze pojawia się nie jako tło, ale cichy obserwator i jednocześnie nośnik znaczeń. Jest przestrzenią emocjonalną, która nie narzuca się, lecz jest obecna. Symbolizuje spokój, odnowę, ale też napięcie mówiące o samotności i ciężarze. Jest czymś pierwotnym, czymś, co istnieje poza jednostką, a jednocześnie ją definiuje. To bezpieczna przestrzeń pamięci osobistej i zbiorowej. W moim przypadku także tej dosłownej, która związana jest z miejscem, dzieciństwem, powracającym doświadczeniem. Morze staje się tłem, które nie ocenia, ale też nie chroni. Narzuca pewne wartości i znaczenia od których próbuje się dystansować. Motyw muszli pojawia się jako analogia. Jest ona formą ochronną, zewnętrzną powłoką skrywającą sedno, ale też jako symbol odrodzenia i życia. W tym projekcie ciało i muszla funkcjonują zamiennie jako ten sam byt. Ciało staje się osłoną dla tego, co wewnętrzne. Odwołanie do idei „ciała jako powłoki” buduje napięcie pomiędzy tym, co widzialne, a tym, co duchowe.
Obrazy obejmują również temat mitu kobiecości rozumianego jako zbiór oczekiwań, norm i wyobrażeń, które funkcjonują niezależnie od jednostki. Morze może być jego źródłem, które będzie nieskończonym, płynnym, trudnym do uchwycenia bytem. Ciało (muszla) jednocześnie ten mit w sobie przechowuje i próbuje się od niego zdystansować. Cykl pokazuje momenty zawieszenia pomiędzy tymi dwoma stanami. Przynależnością i próbą oddzielenia. Istotnym elementem projektu jest sposób przedstawiania ciała. Zostaje ono pozbawione seksualnego kontekstu, a jego obecność opiera się na prostych czynnościach, gestach i stanach. Komfort, chłód, napięcie, samotność. To one budują narrację i próbę odszukania czułości do samego siebie. Wystawa staje się próbą odzyskania ciała jako przestrzeni neutralnej i delikatnej.
Symbole można czytać poprzez trzy porządki:
– muszlę jako formę ochronną i symbol
– ciało jako obecność i doświadczenie
– pejzaż jako tło duchowe i emocjonalne
„Ciało, morze, muszla” nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Jest raczej przestrzenią zdolną do afirmacji. Spokojną, ale niepozbawioną napięcia. Miejscem, w którym ciało może istnieć poza oczekiwaniem.” – Zofia Opowicz
Zofia Opowicz, absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Szczecinie.
Wystawa współorganizowana z Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Szczecinie.
Wydarzenie na FB